sobota, 2 czerwca 2012

Sto lat Amber!

Przepraszam za wczorajszą nieobecność, ale do późna byli znajomi. Ale i tak nic się nie działo: deszcz, deszcz i tylko deszcz. A przecież Amber nie lubi deszczu, więc jak tu się spotkać z kolegami i powiedzieć że ma się urodziny? No ale dopiero dziś się rozpogodziło i Ambi dostała spóźnione życzenia;) Ogólnie impreza się udała, był tort i sąsiadka ze swoim psem, więc była zabawa. A dziś... Dziś było nudno. Trochę się wyszło do ogródka, ale na spacer było za dużo kałuż. Ambi skończyła dzisiaj jeść torcik a poza tym spała. Wstawała na chwilkę żeby wyjść do ogródka załatwić potrzeby, zjeść coś albo pobawić się troszeczkę. I teraz nadal śpi :D




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz